W okolicach syryjskiego miasta Homs, które jest jednym z pierwszych całkowicie wolnych od sił Baszara Al-Asada, ludzie tłumnie wylegają na ulice, bo wiedzą, że nie muszą się obawiać rządowych snajperów. Na początku powstania, ogromne protesty często spotykały się z ogniem sił rządowych.
